drogowy duch · stara jedynka — DK1/DK91
Zajazd „Krywań” — drewniana restauracja przy „jedynce”, która spłonęła doszczętnie w 2016 roku
zajazd · zburzony
Przy starej „jedynce” (DK1) w Słostowicach pod Radomskiem stała drewniana restauracja-zajazd „Krywań”, na tranzytowym odcinku Częstochowa – Piotrków Trybunalski. W sobotę 15 października 2016 roku, tuż po godz. 19.00, budynek stanął w ogniu i spłonął doszczętnie. Z pożarem przez kilka godzin walczyło kilkanaście zastępów straży.
Co to było
„Krywań” był drewnianą restauracją-zajazdem przy DK1 na odcinku Częstochowa – Piotrków Trybunalski, w Słostowicach w gminie Gomunice. Stara „jedynka” przez lata była jedną z głównych osi tranzytu na trasie północ–południe, a przydrożne zajazdy żyły z kierowców, którzy jadąc nią musieli gdzieś przystanąć. Poza informacją, że budynek był drewniany, dostępne źródło nie opisuje bliżej ani wystroju, ani wcześniejszej historii lokalu — więcej o samym „Krywaniu” powiedzieć się tu nie da bez ryzyka domysłów.
Co je zabiło
„Krywania” nie zamknął powolny spadek ruchu ani żadna obwodnica — zabił go ogień. Do pożaru doszło w sobotę 15 października 2016 roku tuż po godz. 19.00; drewniany budynek spłonął doszczętnie. Z ogniem przez kilka godzin walczyło kilkanaście zastępów straży, płomienie strawiły też dwa samochody stojące tuż przy restauracji, a straty oszacowano na blisko 2 mln zł. W chwili wybuchu pożaru w budynku było osiem osób — pracownicy i właściciel — którzy zdążyli bezpiecznie uciec przed przyjazdem straży. Przyczyny pożaru w dniu zdarzenia nie ustalono. Zajazd taki jak „Krywań” żył z ruchu przelotowego po jedynce; ten strumień klientów miała później odebrać starej DK1 autostrada A1, ale „Krywań” spłonął, zanim autostrada zdążyła to zrobić — to ogień, nie ekspresówka, dopisał ostatni akapit jego historii.
Kalendarium
- 2016 — 15 października, tuż po godz. 19.00, drewniany zajazd „Krywań” przy DK1 w Słostowicach doszczętnie spłonął; gasiło go kilkanaście zastępów straży, straty ok. 2 mln zł. Przyczyny nie ustalono.
- 2016 — W budynku w chwili wybuchu ognia było osiem osób — pracownicy i właściciel; wszyscy uciekli bezpiecznie przed przyjazdem straży. Spaliły się też dwa stojące obok samochody.
- po 2016 — Tranzyt ze starej DK1 na tym odcinku przejęła później autostrada A1 z MOP Słostowice — ale to już zmiana, której spalony w 2016 r. „Krywań” nie doczekał.
Ciekawostki
- Gdy „Krywań” płonął, wielu kierowców z jedynki zatrzymywało się, żeby popatrzeć na ogromny pożar — na przebiegającej obok drodze nie było jednak utrudnień w ruchu.
- W chwili wybuchu ognia w środku było osiem osób: pracownicy i właściciel. Wszyscy zdążyli uciec, zanim dojechała straż.
- Płomienie strawiły nie tylko drewniany budynek, ale i dwa samochody stojące tuż przy restauracji; straty oszacowano na blisko 2 mln zł.
Dziś
Drewniany zajazd spłonął doszczętnie w październiku 2016 roku i już się nie odrodził. Ruch przelotowy, z którego żył lokal, przejęła później autostrada A1 z MOP Słostowice, a stara DK1 pod Słostowicami straciła dawną rolę głównego tranzytu. „Krywania” nie zabiła jednak ekspresówka, lecz ogień — autostrada dopisała tylko późniejszy akapit do historii tego kawałka jedynki.
Gdzie to jest
Drewniany zajazd przy starej „jedynce” żył z kierowców przejeżdżających tranzytem między Częstochową a Piotrkowem, którzy zatrzymywali się tu na postój. Nie zdążył jednak stracić tego ruchu na rzecz autostrady A1 — spłonął doszczętnie już w październiku 2016 roku, a przyczyny pożaru nie ustalono.
Skala 0–100 wg kryteriów Duch-Score.
Źródła
Rzetelność źródeł: low. Treść powstała z researchu sieciowego z fact-checkiem; fakty niepotwierdzone są w tekście oznaczone.